Nowelizacja ustawy zasiłkowej: zmiany w zasiłkach dla biznesmatek

Nowelizacja ustawy zasiłkowej: zmiany w zasiłkach dla biznesmatek

11:37 16/02/2016

Jak to często bywa w życiu pazerność jednostek doprowadziła do tego, że stracili wszyscy. Nowelizacja ustawy zasiłkach dla matek prowadzących działalność gospodarczą stała się faktem od stycznia 2016 roku.

Jak było dobrze

Do tego momentu wystarczyło prowadzić działalność gospodarczą i będąc w ciąży na miesiąc przed planowanym terminem porodu odprowadzić najwyższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Tylko tyle i można było być pewnym sowitego macierzyńskiego w wysokości 5602,24 zł co miesiąc przez cały rok. Obecnie kwota ta jest o wiele niższa i wynosi 1699,86 złotych.

Co się zmieniło?

Państwo postanowiło zablokować możliwość nadużyć. Nowe przepisy stanowią, że jeśli matka bizneswoman opłacała wyższe składki krócej niż rok to na początek będzie jej wypłacany zasiłek naliczany od 60% podstawy wynagrodzenia plus 1/12 różnicy między zadeklarowaną podstawą a 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Suma sumarum zasiłek będzie stopniowo powiększany.

Co istotne

Od stycznia 2016 roku obowiązuje również zasiłek w wysokości 1000 złotych dla wszystkich matek, które urodziły dziecko. Także tych bezrobotnych, zatrudnionych na umowę o dzieło i studentów oraz rolników. Jeśli zasiłek bizneswoman miałby wynieść mniej niż 1000 złotych to podlegać ona będzie wspomnianym wyżej zapisom. Co ważne będzie zwolniona z konieczności opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne.

Dużym sukcesem przy pracach nad tą ustawą było ostateczne wydłużenie vacatio legis. Co umożliwiło przyszłym matkom zmodyfikowanie opłacanych składek i przygotowanie się do nowej sytuacji.

Zmiany a dzietność

Wszystkie zmiany w zasiłkach macierzyńskich podobnie jak osławiony już program 500+ ma spowodować wzrost dzietności w naszym kraju. Taki rezultat będzie raczej mało możliwy do osiągnięcia, ale wszystko to tak czy inaczej ma polepszyć warunki socjalne w Polsce i zachęcić ludzi do posiadania dzieci.

W przypadku tej konkretnej ustawy jednak bardziej odnosi się wrażenie, że państwo coś zabiera aby dać coś na siłę. 1000 złotych przez rok przecież nikogo do posiadania dzieci nie przekona.